U farmera pojawił się nieznany koń.
Sąsiad na to: Ale szczęście Ciebie spotkało! Wzbogaciłeś się o konia.
Farmer: Szczęście to, czy nieszczęście, kto to wie?
Niedługo koń zniknął.
Sąsiad tym razem: Ale nieszczęście Ciebie spotkało! A taki był piękny i silny!
Szczęście to, czy nieszczęście, kto to wie?
Po pewnym czasie koń powrócił z klaczą.
Sąsiad znowu: Ależ szczęście Ciebie spotkało! Teraz się oźrebi i będziecie mieli więcej koni.
Farmer: Szczęście to, czy nieszczęście, kto to wie?
Wkrótce syn farmera spadł z tego konia i złamał sobie nogę.
Sąsiad tym razem: Ale nieszczęście Ciebie spotkało! Tyle pracy, a syn złamał nogę.
Farmer jak zawsze: Szczęście to, czy nieszczęście, kto to wie?
Następnego dnia pojawiło się wojsko, które rekrutowało młodych ludzi na wojnę. Syna ze złamaną nogą nie zabrali.
Sąsiad ponownie: Ale szczęście Ciebie spotkało! Złamana noga być może uratowała synowi życie.
Farmer ponownie: Szczęście to, czy nieszczęście, kto to wie?
…
Tą buddyjską przypowieść pierwszy raz usłyszałem na spotkaniu podróżniczym z Andrzejem Budnikiem – prowadzącym blog Los Wiaheros. Można ją ciągnąć w nieskończoność. Pokazuje ona, że wszystko w życiu jest względne i ponoć nic nie dzieje się bez przyczyny.
—
Czasami nie potrafimy w pierwszej chwili obiektywnie ocenić tego, co nas spotkało. Być może z czasem, z dalszej perspektywy czasu okaże się, że spojrzymy na to samo w zupełnie inny sposób.
Skąd wiesz… Spróbuj nie krytykować i nie żałować tego, co Ciebie w życiu spotyka; nie oceniać i nie opierać się zmianom, które napotykasz na swej drodze. Zamiast tego zaakceptuj, zaufaj i daj się ponieść życiu. I nie martw się, że wywraca się ono czasem do góry nogami. Skąd wiesz, że ta strona, do której się przyzwyczaiłeś jest lepsza od tej, która cię czeka?
Dodaj komentarz